Felietony, chłodna opinia o futbolu i sporcie za twoim oknem.

French Open

niedziela, 10 czerwca 2012

Nierozstrzygnięty pojedynek w Paryżu

Finałowy pojedynek Wielkiego Szlema na korcie Philippe'a Chatriera został przerwany w czwartym secie przy stanie 2:1 w setach dla Rafaela Nadala i 1:2 w gemach. Opady deszczu zmusiły organizatorów do przełożenia pojedynku. Zostanie on dokończony jutro o 13. 

Tenisistom przerwa da chwilę wytchnienia, szczególnie Nadalowi, który wygrał ostatniego gema przed wymuszoną przerwą. Wcześniej osiem gemów padło łupem Serba. Jutro ma się rozstrzygnąć czy po raz siódmy Nadal zostanie koronowany królem mączki, czy też Nole po raz pierwszy zatriumfuje w Paryżu i sięgnie po czwarty Szlem z rzędu.

Rafael Nadal podczas finałowego pojedynku na korcie Philippe'a Chatriera walczył o siódmy triumf w Paryżu. Dotąd sześć razy był niepokonany na francuskiej ziemi. Ten rekord dzierży wespół z Bjoernem Borgiem, przynajmniej do jutrzejszego popołudnia. Dla Novaka Djokovica był to pierwszy finałowy pojedynek w turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Dotąd dochodził trzykrotnie do fazy półfinałowej. Ostatni mecz tej dwójki zakończył się zwycięstwem w dwóch setach Rafy w Rzymie. Dla Serba była to wyczerpująca impreza, bowiem rozegrał dwa pięciosetowe pojedynki z Tsongą i Seppim, zanim zmierzył się w 1/2 z R.Federerem.  Nadal w w drodze do finału stracił tylko 35 gemów, zaś jego rywal ponad trzy razy więcej, aż 81!

Djokovic podczas French Open nie jest w najwyższej formie. Pojedynek z Rogerem Federerem uwypuklił wszystkie jego błędy. Wygrał z Helwetem w trzech setach mimo nie najlepszej gry. Z Rafą od początku mecz nie układał się po jego myśli, przegrał trzy pierwsze gemy. Dobrze zaczął Hiszpan, który dobrze serwował  i perfekcyjnie kończył podania. Djokovic konsekwentnie posyłał piłki na forhend Nadala. Serb popełniał niewymuszone błędy, nie wszedł dobrze w mecz. Tak jak wczoraj Mario Gomez był niewidoczny w meczu z Portugalią, tak Djokovic nie był sobą w pierwszym secie. Niemiecki piłkarz po jednej akcji strzelił gola, wcześniej niecelnie dwukrotnie strzelając główką, zaś serbski tenisista nie grał dobrze, trafiał w siatkę, powielał własne błędy i wydawało się, że nie błyśnie i nie pośle jednej kończącej piłki, do trzeciego seta czekaliśmy na jego przebudzenie.

Początek finału był jednostronny, nie przypominał pojedynku liderów rankingu ATP. Nole przełamał serwis Rafy dopiero w czwartym gemie, w grze na przewagi. W następnym także nie dał szans turniejowej dwójce wygrywając swoje podanie do 30. W miarę wchodzenia w rytm spotkania wyrównał na 3:3. Po 58 minutach Rafa zakończył pierwszego seta skrótem i wygrał go do zera.

Pogoda nie rozpieszczała zawodników. Już po 30 minutach gry kibice wyciągnęli parasole, a zawodnicy musieli zostać na korcie. Obaj tenisiści skupili się na defensywnej grze, odbijaniu piłek zza linii. Nie było to widowisko jakiego dostarczały wcześniejsze pojedynki Serba i Hiszpana. Ten pierwszy grał jakby bez energii, zmieniał rakiety, w dobrych sytuacjach zamiast dopisywać sobie kolejne punkty posyłał piłki na tę stronę kortu, gdzie Nadal łatwo kończył je winnerami.

W drugim secie publiczność ''nagrodziła'' gwizdami Nole, po tym gdy ten sfrustrowany uderzył rakietą w swoją ławeczkę. Przy stanie 5:3 dla Nadala, silnych opadach deszczu i podmuchach wiatru grę przerwano.

Po niemal godzinie przerwy grę na korcie wznowiono. Drugiego seta do 3 wygrał Nadal. Jednak w kolejnej odsłonie górą był rywal, który podarował ubiegłorocznemu mistrzowi tylko dwa gemy. Co ciekawe Hiszpan od stanu 2:0 w trzecim secie przegrał osiem kolejnych gemów. Gracze mieli problemy z poruszaniem się po mączce. Ślizgali się i nie pozwalali sobie na wiele ofensywnych zagrań. Gra przy takiej pogodzie groziła kontuzją. 

W kolejnej odsłonie w najdłuższej wymianie mecze piłka odbiła się aż…44 razy. Przy prowadzeniu 2:0 numeru 1, Rafa wygrał gem do 15. Chwilę potem organizatorzy po raz kolejny kazali zejść zawodnikom z kortu Philippe'a Chatriera w wyniku złych warunków atmosferycznych. Rafa był wyraźnie rozgoryczony decyzją sędziego. Mecz zostanie dokończony jutro o 13.

Stan meczu: 6:4, 6:3, 2:6, 1:2  

czwartek, 31 maja 2012

 Ula odpada w drugiej rundzie RG!

Urszula Radwańska przegrała w drugiej rundzie French Open na korcie Suzanne Lenglen z Petrą Kvitovą i odpada z wielkoszlemowego turnieju. W ciągu meczu Polka ugrała zaledwie cztery gemy. 

 

Czwarta w rankingu Czeszka mierzyła się z walczącą o kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich Ulą. Awansowała do trzeciej rundy po ponad godzinie gry.

Już w czwartym gemie doszło do gry na przewagi. Czeszka posłała wygrywające uderzenia i wyszła w pierwszym secie na prowadzenie 3:1 trafiając w linię. Rozkręciła się i zdobyła trzy kolejne gemy. Pierwszą partię po 24 minutach wygrała Kvitowa. Polka grała nierówno, pasywnie, trafiając w siatkę. Miała problemy z returnami zwyciężczyni Wimbledonu. Czeszka po ośmiu gemach meczu zanotowała 17 wygrywających podań - winnerów, Polka miała na koncie tylko....jeden.

Po siedmiu przegranych gemach Ula się przełamała wyrównując na 1:1 w drugiej partii. W czwartym gemie posłała dobry forhend po którym rywalka trafiła w siatkę, było to jedno z lepszych zagrań zajmującej 79 miejsce w rankingu Radwańskiej. Po chwili posłała skrót na drugą stronę siatki i zanotowała kolejny punkt, doprowadzając do stanu 2:2.

Piąty gem to 18 niewymuszony błąd Kvitovej i obrona dwóch break-point'ów przez Ulę, jednak popełniła ona błąd w grze na przewagi wyrzucając piłkę w aut, zaprzepaszczając szansę na "wyrwanie" gema.

Gdy Czeszka miała wygraną już prawie w kieszeni, w przewagach lepsza okazała się Radwańska wygrywając trzeciego gema w tej partii na 3:5. W decydującym momencie Kvitowa wygrała meczbola przy stanie  5:3 i 40:30. W trzeciej rundzie zmierzy się ona ze zwyciężczynią pojedynku Nina Bratchikov - Claire Feuerstein.

Rezultat spotkania: 6:1, 6:3

środa, 30 maja 2012

Isia w III rundzie!

 

Agnieszka Radwańska awansowała do trzeciej rundy French Open po ograniu w równo godzinę na korcie centralnym Venus Williams!

Polka, która zajmuje trzecią pozycję w rankingu WTA łatwo ograła Venus Williams, narzuciła swój rytm gry. Pierwszego seta wygrała 6:2 całkowicie dominując na korcie. W drugiej partii zaś przy stanie 4:0 w drugim secie Agnieszka podbiegła do siatki i przelobowała Amerykankę zdobywając punkt.  

Amerykanka przełamała Isię przy stanie 5:1 i wygrała dwa następne gemy. Jednak w końcówce silnymi nerwami wykazała się Polka będąc lepsza w grze na przewagi. O słabej postawie byłego numeru 1, niech świadczą 33 niewymuszone błędy. Villiams zaliczyła bezbarwny występ.

W trzeciej rundzie Agnieszka Radwańska spotka się ze Swietłaną Kuzniecową.

Stan rywalizacji 6:2, 6:3.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze

Follow my blog with Bloglovin bloglovin

Blogi Sportowe
  • Piszę także na Pubsport.pl
  • Pubsport.pl Kasia Bącalska

    Utwórz swoją wizytówkę wiadomości sportowe, publicystyka, sport na żywo, blog sport