Felietony, chłodna opinia o futbolu i sporcie za twoim oknem.
czwartek, 08 grudnia 2011

Real Madryt zakończył fazę grupową z kompletem punktów na koncie. 19 bramek po 6 meczach to drugi wynik tej edycji. Więcej strzeliła tylko Barcelona (20).  15 wygranych z rzędu pozwoliło na wyrównanie rekordu z sezonu 1960/61 i zostanie piątym zespołem w historii, który nie stracił punktu w fazie grupowej.

Królewscy przyjechali i zwyciężyli w Amsterdamie 3:0, choć wynik powinien być zgoła odmienny, gdyby napastnikom gospodarzy nie zabrakło wykończenia i zimnej krwi. Vini vidi vici, dalej przechodzą Blancos.
Jose Mourinho zdecydował się na wystawienie graczy, którzy w tym sezonie głównie zasiadali na ławce. W przeciwieństwie do rezerw Barcelony, drugi garnitur Realu nie spisywał się dobrze w pierwszej połowie. Królewscy zostali zamknięci we własnym polu karnym, skupiając się na zadaniach defensywnych. Gospodarze szukali luk w obronie Blancos. Gdy wydawało się, że w końcu trafią do siatki, goście wyszli z kontrą. Callejon pokonał Vermeera i było 1:0. Asystę zaliczył wracający po kontuzji Kaka, który może stać się zawodnikiem podstawowego składu, jeśli nie będą go trapiły kontuzje.  Przy obecnej formie Ozila wydaje się to coraz bardziej prawdopodobne. Rozgrywający ma na koncie tylko 5 asyst i notuje kolejne kiepskie zawody. Real po golu wbrew pozorom nie zamierzał odważnie atakować.
Bezbarwny występ zanotowali Sahin i Granero. Ten pierwszy nie grał od pół roku i jak mówi Jose Mourinho jest wciąż na etapie okresu przygotowawczego.
Nie wymagajmy od niego by w pierwszych meczach po przejściu do nowego klubu grał pierwsze skrzypce. Turek potrzebuje czasu na aklimatyzację i zgranie z zespołem.  Im bliżej fazy pucharowej i wejścia w decydująca fazę rozgrywek ligowych Xabi Alonso powinien mieć zmiennika. Esteban Granero, który dostał szansę w meczu z Ajaxem, zanotował wiele strat i nie potrafił podłączać
się do akcji ofensywnych zespołu, których było raptem  kilka. W ciągu 90 minut goście oddali 5 celnych strzałów, ale zdobyli przy tym 3 gole. Gospodarze w pierwszej połowie oddali w sumie 10 strzałów.  Arbiter De Sousa anulował dwa gole strzelone przez Lodeiro  i Sulejmaniego .W pierwszej sytuacji sędzia liniowy zasygnalizował spalonego. Popełnił przy tym ewidentny błąd, który zaważył na losach dalszej gry. Przy drugiej bramce sędzia odgwizdał zagranie ręką w polu karnym i podarował żółty kartonik Vertonghen’owi.
W 41 minucie Benzema przytrzymał piłkę na lewym skrzydle i uruchomił 41-metrowym przerzutem piłki na prawą flankę Higuaina. Argentyńczyk z zimną krwią pokonał portero Holendrów strzelając w samo okienko bramki. Karim Benzema opuścił murawę w 53 minucie, co może być sygnałem, iż wyjdzie w pierwszym składzie na sobotnie Gran Derbi. Na Amsterdam Arena Jose Mourinho pozwolił zadebiutować Canterano.  Pedro Mendes 21-letni stoper zadebiutował w drużynie. Co ciekawe przed sezonem przeniósł się on do Realu na wyraźne życzenie Jose Mourinho.  Środkowy obrońca  typowany na następcę Ricardo Carvalho w reprezentacji Portugalii, ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Servette Genewa. Na razie ogrywa się w trzecioligowych rezerwach Realu pod skrzydłami Alberto Torila.

12:0, to bilans bramkowy Realu Madryt po czterech ostatnich spotkaniach z Ajaxem Amsterdam. Mistrz Holandii na wiosnę zagra tylko w Lidze Europy.

Lyon rozegrał dobra partię z Dinamem Zagrzeb, aplikując gospodarzom pęczek siedmiu goli. Sygnał do ataku dał Batefimbi Gomis wyrównując stan meczu na 1:1 w 45 minucie. Po przerwie napastnik dołożył jeszcze trzy trafienia. 31 minut trwał festiwal strzelecki Francuzów. Zespół Remi'ego Garde gra dalej. 
Chorwacki zespół jest ewenementem na skalę europejską, gdyż stracił dotąd najwięcej bramek w fazie grupowej LM (22). Dinamo wyprzedził w tej klasyfikacji słowacką Żylinę, która w sezonie 2010/11 dała sobie wbić 19 goli w starciach z londyńską Chelsea, Olympique Marsylia i Spartakiem Moskwa.  Po meczu z Lyonem zdymisjonowany został trener Dinama - Krunoslav Jurcić.

Żałoba po obu stronach Manchesteru!
Citizens na osłodę pozostaje tylko faza pucharowa Ligi Europy, w której zagrają drugi rok z rzędu. Mimo zwycięstwa nad Bayernem 2:0 i golach Silvy oraz Yaya Toure, podopiecznym Roberto Manciniego zabrakło szczęścia by znaleźć się w kolejnej fazie LM. Angielski zespól potrzebował przegranej włoskiego Napoli w Villareal. Napoli zatopiło żółtą łódź podwodną dwoma celnymi trafieniami  i wygryzło zaciężną armię Szejka Mansoura z Europy.

Manchester United - finalista edycji 2010/11 sprawił sensację przegrywając ze Szwajcarskim FC Basel 1:2 tym samym nie wychodząc z grupy. Zadowolony z tego faktu może być Roger Federer, który kiedyś trenował z juniorami Basel i mógł zostać piłkarzem, stał się grająca legendą tenisa.
25 lecie pracy sir Alexa Fergusona na Old Trafford zostało zwieńczone zajęciem trzeciego miejsca w grupie, tuż za Benficą i Basel. Liga Europy zapewne nie jest szczytem marzeń Rooneya&spółki. 

Portal blick.ch tak oto podsumował mecz: "O godz. 22.37 jedenaście biało ubranych gwiazd snuło się po murawie w stronę szatni jak zbite psy", "Sportowo dla trzykrotnego finalisty LM ostatnich czterech lat jest to blamaż stulecia. Finansowo dla zadłużonego po uszy klubu jest to policzek niemal nokautujący" - podkreślono.
Asley Young, David de Gea mieli stanowić o sile MU w tym sezonie, tymczasem wtopili się w tłum. MU męczy się w Premier League, gdzie ma już 5 punktów straty do  rywala zza miedzy.
Zasłużenie odpadli z LM, bilans bramkowy 11-8, 2 odniesione zwycięstwa(2:0 i 2:0 z Otelul), trzy remisy(1:1 i 2:2 z Benficą, 3:3 z Basel),i wczorajsza przegrana.
Postawę zespołu adekwatnie podsumował Damian: 
"W Manchesterze to emocji nie ma w ogóle - piłkarzom trzeba postawić na środku boiska TV i niech oglądają Villarreal - Napoli, bo grać to oni już nie mają po co :)" 

Ostatni raz Sir A.Ferguson zakończył rozgrywki na fazie grupowej 6 lat temu....po porażce z Benficą.
Phil Jones, Giggs, Welbeck , Young, Valencia, Berbatow  i Fletcher - to strzelcy MU w Lidze Mistrzów. Co się dzieje z napastnikami?
Dymitar Berbatow to stracona nadzieja, w zeszłym sezonie jeśli strzelał to tylko słabszym. Bułgar jest bez formy w tym sezonie. Rooney - 0 goli, napastnik, który chciał odejść z klubu
został ugłaskany podniesieniem pensji, szkoda, że wraz z tym nie poprawił on swoich osiągnięć strzeleckich. Być może był on myślami już na Euro. UEFA skróciła jego zawieszenie do dwóch meczów (W ostatnim spotkaniu eliminacyjnym otrzymał czerwoną kartkę za faul), co pozwala mu na rozegranie ostatniego meczu grupowego z Ukrainą. Z taką formą nie pomoże Trzem Lwom.

Londyn 2 : Manchester 0.
Zespoły z Londynu na początku sezonu skazywane na pożarcie, wyszły z kryzysu.
Arsenal otrząsnął się po porażce 2:8 z Czerwonymi Diabłami. Mimo letniej wyprzedaży Kanonierzy wyszli z grupy na pierwszym miejscu.  Wydaje się, ze Robin van Persie nie pozostanie długo na Emirates Stadium. Jest głównym strzelcem zespołu i trzyma go w ryzach. 
Pytają o niego większe kluby i prawdopodobne jest, że latem opuści klub, w którym spędził 7lat.

Chelsea wygrała z Valencią 3:0 po dublecie Drogby, który nie chce podpisać nowego kontraktu.
Andre Villas-Boas zapowiada czyszczenie szatni jeszcze w zimowym okienku. Na placu boju mogą się nie ostać Anelka i Alex.
Na wiosnę w prestiżowych europejskich rozgrywkach nie zobaczymy także Porto, Borussi, Trabzonsporu, Lille,  Villareal, MU, City, Ajaxu i Valencii.   

Płakaliśmy po porażce Wisły z Apoelem w eliminacjach LM. Klub sklasyfikowany przed sezonem na 125 miejsce w rankingu UEFA zajął pierwsze miejsce w grupie przed Zenitem i Porto.  W 6 meczach Cypryjczycy strzelili odpowiednio 6 goli i tyle samo stracili. Trener Ivan Jovanović zakwalifikował się z zespołem z Nikozjii do fazy grupowej pokonując w dwumeczu m.in. Slovan Bratysława. Po raz pierwszy w swej historii klub zagra w fazie pucharowej.

Czeka nas ciekawa wiosna w pucharach. Czy Barcelona zdoła obronić tytuł?  Po zmianach w 1992 roku żadnemu zespołowi nie udało się zdobyć  w następnym  sezonie Pucharu UEFA.

~~Zapraszam także na www.pubsport.pl , gdzie publikuję swoje artykuły. 

 

sobota, 03 grudnia 2011

 Iniesta wymuszający kartkę.

Za 7 dni na Estadio Santiago Bernabeu będzie miało miejsce widowisko, teatr aktorów najlepszych w Europie. O godz. 22, 10 grudnia spotkają się FC Barcelona prowadzona przez Josepha Guardiolę i Real Madryt Mourinho. 80 tys. kibiców, 11 na 11 na murawie(przynajmniej od pierwszego gwizdka, potem skład może się zmniejszyć), sędzia główny i dwóch trenerów o odmiennych wizjach futbolu.

Na pytanie jak zagra Barcelona, odpowiedź od lat jest taka sama. Styl tiki-taka każdemu kibicowi jest znany. Duma Katalonii wymieni kilkaset celnych podań, będzie posiadała piłkę w granicach 60-70% czasu. Real jest zagadką, to generacja 2.0, ulepszona wersja z sezonu 2010/11. Zespół może zagrać trivote w środku pola, zarówno z kontry jak i atakiem pozycyjnym. Wyjściowa jedenastka ma pracować w defensywie i walczyć o każdą piłkę. Jeśli rok temu Blancos grali żelazną jedenastką, w tym sezonie Mourinho stosuje rotację.  Higuain czy Benzema? Obaj są w świetnej formie i strzelają gole, wchodząc z ławki, grając razem.

Derby rządza się swoimi prawami. Coraz częściej za tym hasłem przemawia atmosfera i wsparcie kibiców. Termin ten ma coraz mniej wspólnego z wydarzeniami na boisku. Znakomicie sytuację obrazuje oprawa przedmeczowa Ultrasów– Stawiamy wszystko na Białe. Tuż przed końcem spotkania Real - Atletico fani za bramką podnieśli w górę kartony z napisem – Poszukujemy godnego rywala na derby. Prowokacja?

W obliczu porażki Barcelony z Getafe na wyjeździe (0:1) Real powiększył przewagę nad bezpośrednim rywalem do 6pkt., co w obliczu zbliżających się Gran Derbi jest dobrym prognostykiem. Blancos na swoim boisku będą mieli komfort punktowy i psychiczny nad rywalami. Barcelona zagra na 110%, bowiem nie może sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę do rywala. Margines błędów Katalończyków został wyczerpany, każdy stracony punkt oddali ekipę Guardioli od mistrzostwa. Wprawdzie mistrzostwa nie wygrywa się w grudniu, ale można je przegrać.

Coraz mniej zespołów wychodzi otwartych i usposobionych ofensywnie do meczu z Barcą. Przykład Realu i wygranie Copa del Rey pokazuje dobitnie, że coraz więcej zespołów nie zamierza pozwalać sobie na zaaplikowanie kilku bramek. Ten sezon jest przeciwieństwem poprzedniego, gdy każdy, czy mały, czy większy wychodził na mecz z Barcą pewny przegranej i przed pierwszym gwizdkiem chciał by męka skończyła się jak najszybciej.

Azulgrana rozegrała awansem spotkanie z Rayo Vallecane, wygrane 4:0. Barcelona nie zagrała wybitnie. Madrytczycy nie zamknęli się w polu karnym. Otwarli się na rywala. Odważnie atakowali od pierwszej minuty. Co nie zadziwia, gdyż beniaminek gra otwartą, radosną i przyjemną dla oka piłkę.  Mimo tego poległo na Camp Nou, gdzie Barca ma znakomity bilans bramkowy 34-0. Na wyjazdach nie jest już tak kolorowo.  Osiem strzelonych bramek i siedem straconych, trzy remisy, dwie wygrane i jedna porażka z Getafe, gdzie gospodarze postawili autobus w polu karnym uniemożliwiając przeciwnikowi  znalezienie choćby jednej luki i oddanie strzału. Ten mecz był jednym z najgorszych w wykonaniu Dumy Katalonii. W tym sezonie Sevilla, Valencia i Getafe wzięły przykład z ubiegłorocznych starć Królewskich z Blaugraną. Przez 90 minut nie pozwalały na przedarcie się w pole karne triumfatorowi LM. Zawodnicy Barcy urażeni tym, że nie pozwala im się grać w swoim stylu przewracali się i próbowali wymuszać rzuty wolne i karne. Chyba większość z nas się przyzwyczaiła do tego, iż jeśli potrzebują korzystnego dla siebie rezultatu podbiegają do sędziego całą ławą.

Klub z przedmieść Madrytu znalazł sposób na zatrzymanie lokomotywy Guardioli, co ważne skuteczny.  Jedyną okazję na zdobycie gola wykorzystał Valera, strzelając główką po rzucie rożnym. Bezradny Valdes nawet się nie poruszył. Obserwował z bliskiej odległości tor lotu piłki wpadającej do bramki.

Styl Barcelony może się szybko znudzić. Gra jest schematyczna, trzon drużyny od lat tworzą Valdes – Puyol – Pique – Xavi – Iniesta – Messi. Są przewidywalni dla rywali. Mimo tego są nieugięci wobec słabszych przeciwników, aplikując im grad goli. Dla przykładu Osassuna straciła w świątyni cules aż 8 bramek. Jej podania miały uśpić wiele defensyw, podziałało raz, drugi, ale po kilku porażkach trenerzy otworzyli szerzej oczy i zaczęli  przygotowywać swój zespól do mentalnej i psychicznej walki na wyniszczenie na pełnych obrotach przez 90 minut.  

Dziś przeciwnicy zamykają się w swoim polu karnym, zagęszczają środek pola i czekają na jedną kontrę.  Atletic Bilbao pod wodzą Marcelo Bielsy prezentuje futbol skuteczny. Grają wysoko pressingiem, stosują podwójne krycie, jeśli jeden zawodnik zawiedzie, drugi go asekuruje. Prezentują się podobnie do stylu reprezentacji Chile na mundialu w RPA. Zawodnicy z Ameryki Południowej polegli, ale pokazali jak przetrwać w meczu z reprezentacją Hiszpanii, której trzon tworzą gracze FC Barcelony i Realu Madryt.

Skąd brać motywację jeśli wygrało się już wszystko? Jak przekonać zawodników do większego wysiłku jeśli są spełnionymi graczami.  Pepteam dwa razy cieszył się ze zdobycia pucharu LM, trzykrotnie z triumfu w lidze.

Dziś Real Killer dyktuje warunki. Ma przewagę punktową i mentalną nad przeciwnikiem. Jest faworytem Derbów. Jose Mourinho ma wszystko. Czas, szeroką ławkę, a  na niej zmienników w formie, którzy w każdej chwili mogą wejść na boisko i wprowadzić do gry potrzebne wartości.
Na ławce ma Coentrao, Kake, Sahina, Higuaina czy Lassa. W każdym europejskim klubie graliby w pierwszym składzie. W Madrycie muszą ciężko pracować, by zagrać.

W drużynach Mourinho zawodnicy gotowi są umierać za siebie i trenera na murawie i poza nią. The Special One nie zna granic, zmotywuje Blancos do walki na śmierć i życie, jak to robił zawsze.  Motto? Na boisku masz grać tak, jakby była to ostatnia chwila w twoim życiu. Każdy mecz jest ważny, żadnym z nich nie wygrywa się mistrzostwa, ale każdy z nich do niego przybliża. Kolejne są meczami na szczycie czy to z zespołem znajdującym się w strefie spadkowej czy z bezpośrednimi przeciwnikami do zdobycia tytułu.

Kto za tydzień wygra? Postawię na Real Madryt. Jedna bramka, jedna akcja zadecyduje. Przygotujmy się na mecz na wyniszczenie, kartki, pretensje i  faule.   

1 ... 26 , 27
 
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze

Follow my blog with Bloglovin bloglovin

Blogi Sportowe
  • Piszę także na Pubsport.pl
  • Pubsport.pl Kasia Bącalska

    Utwórz swoją wizytówkę wiadomości sportowe, publicystyka, sport na żywo, blog sport